To już jest koniec

„To już jest koniec, nie ma już nic.

kl3c


Jesteśmy wolni, możemy iść”

Przychodząc do I Liceum Ogólnokształcącego w Łosicach w zdecydowanej większości czuli niemały strach. Nie byli pewni co czeka ich w tych nowych murach. Czuli się tak 1 września 2008 roku. Potem nastąpił przełom. Wszystko to, co było niejasne, stało się oczywiste oraz pewne. Dowiedzieli się czego pragną, co mogą osiągnąć oraz jak zmierzać do wyznaczonego celu. Uczynili w tym czasie wiele. Rozpoczęli intensywne przygotowania do matury, spełniali swoje marzenia, realizowali się, rozwijali zainteresowania, poznali wiele wspaniałych osób, odbyli mnóstwo wycieczek przy okazji poznając swoje charaktery. Zajęło im to około 770 dni.
Zwieńczeniem całego tego okresu jest projekt ‘3 lata w 3 dni’ (czyt. MATURA !!!).

 

 

Zanim jednak to nastąpiło tegorocznym maturzystom pozostało jeszcze jedno ważne i trudne zadanie- pożegnanie się z nauczycielami, młodszymi koleżankami i kolegami oraz szkołą. Wydarzenie to miało miejsce 29 kwietnia 2011 roku. Tego dnia trudno było spotkać absolwenta, który nie byłby szczęśliwy- rozpoczynał przecież kolejny etap w swoim życiu.
Uroczystość zainaugurowała Msza Święta w kościele pod wezwaniem Świętej Trójcy, w intencji uczniów klas trzecich.
Następnie  w szkole rozpoczęła się część oficjalna, na której zostały wręczone świadectwa oraz nagrody wyróżniającym się uczniom. Tego dnia maturzyści pamiętali też o swoich wychowawcach i nauczycielach.
W prywatnych rozmowach podkreślali, że to właśnie dzięki nim dowiedzieli się, co chcą robić w życiu, ale przede wszystkim- wierzą, iż zdadzą ze świetnymi wynikami egzaminy maturalne.
Sama uroczystość miała charakter niezwykle podniosły. Pomimo panującej radości pojawiły się również łzy wzruszenia.
Pisząc ten tekst nurtowało mnie wiele pytań: czy są przekonani o swoim powodzeniu na maturze? Jak będą wspominać tę szkołę jako swoistą wspólnotę? Co najbardziej zapamiętali? Jakie mają plany na przyszłość?
Niewiele się zastanawiając postanowiłam wniknąć w świat naszych absolwentów. Oto zapiski moich rozmów ze starszymi kolegami oraz koleżankami:

Przed Wami koniec pewnego etapu, jakim było liceum. Jak będziecie wspominać tę szkołę oraz innych uczniów?
Szkołę jak i uczniów będę wspominała bardzo ciepło. Dzięki niej mam wielu nowych znajomych bez których życie byłoby dla mnie raczej nudne.
Po 3 latach nauki w tej szkole poznałem świetnych ludzi, których będzie mi bardzo brakować. Najlepiej wspominam wspólne chwile spędzone na historii, gdzie siedziałem z Karolem w ławce.
-Nie siedziałeś ze mną, siedziałem z Pawłem przez 3 lata !
-Ja siedziałem z wieloma osobami!! I co jeszcze będę wspominał? Wspólne balangi!
-Mnie będzie brakowało też na pewno pobytu tutaj- na pewno bym jeszcze sobie pochodził jakiś czas. Tak chcielibyśmy uciec przed tym  zbliżającym się usamodzielnieniem. Jeszcze żyć na kredyt rodziców byłoby fajne. Ale niestety.. Pora odejść.
 

-Co było takim najśmieszniejszym wydarzeniem w Waszych klasach?
-Sporo tego było, prawda?-Ja pamiętam jedno z geografii. Padło pytanie: jakie były kraje postkomunistyczne? I odpowiedź USA…
-Ewentualnie gdzie jest Krym. Pokazywali Gruzja, gdzieś te regiony…-Chyba o tym nie mogę powiedzieć…
 

-Którego nauczyciela najbardziej zapamiętacie i za co?
Nie potrafię wybrać jednego nauczyciela, którego szczególnie zapamiętam. Wszyscy pozostaną w mojej pamięci i każdego z Nich będę miło wspominać.
-Panią Łożecką za wszystkie chwile,te nerwowe i wesołe. Za poświęcenie.
Pana Chomiuka- za luźniejsze lekcje oraz wiele ciekawych wiadomości ze świata.
-Ja najbardziej cenię sobie panią Ewę Radko, która niestety nie mogła nas uczyć do końca, ale te 2,5 roku dały mi naprawdę dużo i mój przyszły, świetny wynik na maturze z angielskiego będę zawdzięczał właśnie jej! Dziękuję pani Ewo! I muszę też dodać, że bardzo miło wspominam współpracę z panią Tarasiuk. W ogóle wszyscy nauczyciele są cool. Prawda, Przemku?
– Aż się łezka w oku kręci…
 

-Jaki był Wasz najpiękniejszy dzień w liceum?
Najpiękniejszymi dniami były pierwsze dni w pierwszej klasie liceum. Wszyscy byli bardzo mili i sprawili, że od początku czułam się bardzo dobrze.
-Zdecydowanie studniówka!
-To było fajne, jak na dzień Chłopaka dostaliśmy od dziewczyn takie fajne koszulki, na których były takie śmieszne podpisy, rysunki. Były takie INNE. W tym roku dostaliśmy bańki mydlane.
 

-Będziecie tęsknić za szkołą?
Jasne, że tak. Mam wiele wspomnień związanych ze szkoła dlatego trudno jest się z nią rozstać. Najbardziej tęsknić będę jednak za swoją klasą i wspólnymi lekcjami.-Już zaczynam tęsknić… Bardzo mi jej brakuje.
-Raczej tak-  za szkołą,  klasą.
 

-Gdzie wybieracie się na studia?
Od zawsze interesowała mnie pedagogika więc najprawdopodobniej na tym kierunku będę studiować.
-Zobaczymy, najpierw chcę zdać maturę.
-Po głębszych rozważaniach uznaliśmy, że jednak się wybierzemy na studia, żeby nasz potencjał się nie zmarnował. Wybieramy się na Uniwersytet koło samej Warszawy na muzykę kościelną.
-Bardzo mi się podoba ta praca, będę tylko na niedzielnej zmianie.
 

-Odwiedzicie nas kiedyś?
Oczywiście, myślę, że nieraz Was odwiedzimy!
-Z ogromną przyjemnością.
Wyposażona w odpowiednią wiedzę pozytywnie widzę przyszłość naszych maturzystów. Niektórzy na każdym kroku podkreślali-
 

„Ale to już było i nie wróci więcej
I choć tyle się zdarzyło to do przodu
Wciąż wyrywa głupie serce
Ale to już było, znikło gdzieś za nami
Choć w papierach lat przybyło to naprawdę
Wciąż jesteśmy tacy sami”


Z całego serca życzę im tego, aby naprawdę zostali takimi wspaniałymi i ciekawymi świata osobami, jakimi są teraz. Mam ogromną nadzieję, że zgodnie z zapowiedziami, matura pójdzie im świetnie. Z perspektywy pierwszoklasistki, którą mam przyjemność być mogę powiedzieć- dla takich chwil warto żyć. Zgodnie z zapowiedziami wierzę, iż szybko o nas nie zapomną.

Powodzenia !!!Kinga Trochimiuk Id