Maturzyści w Częstochowie

 

 

28 września 2018 roku, gdy noc ustępowała miejsca Słońcu czyli o szóstej rano, młodzież klas maturalnych naszej szkoły; czyniąc zadość wieloletniej już tradycji, wybrała się wraz ze swoimi katechetami i nauczycielami na jasnogórski szlak. Choć pielgrzymowanie przebiegało w komfortowym autokarze, to jednak pielgrzymka jest pielgrzymką. Przesądza intencja i cel. Celem: nawiedzenie naszego narodowego sanktuarium. Intencją: mówi się że, pomyślne zdanie egzaminów maturalnych, ale także, a może jeszcze bardziej: zawierzenie Panu Bogu przez wstawiennictwo Maryi dorosłego życia i czasem nawet trudniejszych niż matura, egzaminów z dojrzałości i odpowiedzialności. Dziękczynienie za przeżyte lata i prośba, by dobrze rozeznać swoje życiowe powołanie i wybrać właściwą drogę dalszego rozwoju, gdy idzie o wybór ścieżki kształcenia, zawodu i stanu.

Tegoroczne pielgrzymowanie przebiegało w wyśmienitej atmosferze, przy pięknej jak na ostanie dni września pogodzie. Drogę do Częstochowy, wypełniły nam: modlitwa, wspólny śpiew, który był jednocześnie nauką pieśni jakie nam towarzyszyły podczas Drogi Krzyżowej. Był też czas dla brata i siostry, przeznaczony na wspólne rozmowy, oraz projekcja filmu i wysłuchanie katechezy ks. Piotra Pawlukiewicza o miłości, narzeczeństwie i przygotowaniu do małżeństwa.

Gdy nasze zegary przekroczyły godzinę 12.00, naszym oczom ukazała się wieża Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej. Pierwsze kroki skierowaliśmy do kaplicy Cudownego Obrazu, po przywitaniu się z Matką Bożą, był czas na osobistą modlitwę, skorzystanie z sakramentu pokuty, spożycie posiłku.

O godzinie 14.00 rozpoczęliśmy nabożeństwo Drogi Krzyżowej, któremu przewodniczył  ks. Rafał Kornilak, a maturzyści odczytywali rozważania poszczególnych stacji przygotowane przez księdza katechetę. Po nabożeństwie spotkaliśmy się z jasnogórskimi przewodnikami, którzy w dwóch grupach, oprowadzili nas po sanktuarium; dzięki ich posłudze, mogliśmy się zapoznać z historią i osobliwościami tego świętego miejsca.

O godzinie 18.30 zgromadziliśmy się przed wizerunkiem Pani Częstochowskiej na Eucharystii, którą nasi katecheci: ks. Paweł Paszkiewicz i ks. Rafał Kornilak sprawowali w  intencji maturzystów a także, polecali Panu Bogu przez ręce Maryi: Dyrekcję, Grono Pedagogiczne, oraz całą społeczność naszej szkoły.

Ostatnim punktem naszej pielgrzymki był udział w apelu jasnogórskim o godzinie 21.00,
po którym udaliśmy się w drogę powrotną do Łosic.

A droga… ach to jeden… wielki… pogodny  wieczór, na który złożyły się: oczywiście wieczorna modlitwa, wspólny śpiew (nie tylko religijnych pieśni…), żeby nie było… niedomówień – znane, stare, dobre, polskie szlagiery… , reszta niech pozostanie naszą, maturzystów słodką tajemnicą.

Dla wytrwałych: było oczywiście kino nocne – seans, na który złożyły się filmy: „Dwie korony”, oraz „Kto nigdy nie żył” – ale… noc okazała się za krótka…

Po godzinie 3.00 dotarliśmy przed szkołę, gdzie czekali na nas rodzice, oraz auta, tych którzy już mają „prawko”.

W poniedziałek spotkaliśmy się w naszej szkole – szczęśliwi z przeżyć, które są w nas…

i pytamy naszych katechetów i nauczycieli: kiedy następny taki wyjazd?

-hmy… słyszymy odpowiedź – maturzysta, to brzmi dumnie, ale maturzystą jest się tylko raz… w życiu…

Są w życiu takie czasy, takie miejsca, takie chwile, które już nie wrócą…

I wtedy, za klasykiem, można powtórzyć: „chwilo, jesteś tak piękna – trwaj…”

Maturzyści pielgrzymują raz na Jasną Górę, ale przecież każdy z nas może tam wracać wiele razy w życiu, zawsze, kiedy tylko będzie chciał i będzie czuł taką potrzebę… , my już znamy drogę, dlatego; bardzo serdecznie chcemy podziękować tym, którzy nam to ułatwili:

– Przedsiębiorstwu „PKS” Radzyń Podlaski, za życzliwość, promocyjne warunki, super nowoczesne i bezpieczne autokary „Scania”, oraz wyśmienitych kierowców.

– Dyrekcji naszej szkoły: panu dyrektorowi Wiktorowi Borucie, pani v-ce dyrektor Renacie Łożeckiej, oraz pani v-ce dyrektor Monice Piechowicz-Purze, którzy znają i rozumieją nasze potrzeby, i zawsze wychodzą im – czyli nam naprzeciw.

– Naszym drogim nauczycielom: pani Mirosławie Szoplewskiej, panu Przemysławowi Chomiukowi, pani Elżbiecie Sokołowskiej, pani Annie Borzymowskiej, pani Katarzynie Kobylińskiej-Chryć, i katechetom: ks. Pawłowi Paszkiewiczowi, ks. Rafałowi Kornilakowi, którzy troszczą się o nas nie gorzej niż nasi rodzice; wiecie, takie tam: „czy nie będzie ci za zimno?”, „może ktoś zapomniał kanapki?, jesteś chyba za lekko ubrany (ubrana)… – ogólnie tego nie lubimy, bo jesteśmy już dorośli, ale to bardzo miłe. Dlatego: dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy.

Na koniec kilka zdjęć – kilka (bo ks. Paweł klikał i… pewnie nie chciał nas rozpraszać podczas modlitwy), na facebook-u, pewnie już krążą, te z „ukrytych kamer”.

(autor – anonimowy uczestnik pielgrzymki)

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.